Witamy i od razu prosimy o wyrozumiałość... Otóż są wakacje, czas odpoczynku, lenistwa, rozjazdów, wyjazdów i tym podobnych... Stąd właśnie zastoje, przestoje i inne postoje ;)
Zdjęcia z połowy lipca, z naszego wypadu do Miejsca Piastowego, Lublina i Stalowej Woli
pomagam grać Tatusiowi :)
a tu Tatuś pomaga mi
z Mamusią na rowerze ten rower jest trochę za mały na mnie ;) w przyszłym roku będzie akurat ;)
od niedzieli do środy byliśmy w Miejscu Piastowym, spaliśmy u Michała :) Michał robi fajne zdjęcia więc trzeba było to wykorzystać :D u MICHAŁA na BLOGU też są moje zdjęcia
lubię wisienki
chciałam zasłonić obiektyw
były też zdjęcia w plenerze...
a to zdjęcie dedykuję Cioci Mary :) jak dorosnę też będę ogrodniczką
sobota, 10 lipca 2010
trochę nas nie było... Miałam pecha i złapałam rotawirusa. Niestety nie obyło się bez szpitala :( No ale już jestem zdrowa, czuję się świetnie :D A jutro jedziemy na zasłużone wakacje...
ponieważ ostatnie dni są upalne i trzeba się chłodzić, rodzice rozłożyli mi basen :) strasznie mi się podoba :) najchętniej w ogóle bym z niego nie wychodziła...